Wpadł do nas nowiutki Marin Quake 2025 i od razu skradł show – jego lakier Purple/Violet wygląda jak z innej planety. Pod światło pokazuje cały wachlarz barw – od głębokiego fioletu po róż, a całość wykończona została iskrzącymi niebiesko-różowymi kropeczkami. Nawet napisy mają mieniące się wykończenie, które zmienia odcień zależnie od kąta patrzenia. Taki rower nie mógł zostać bez ochrony, dlatego pokryliśmy go customową błyszczącą i samoregenerującą folią ochronną. I choć lakier to bez dwóch zdań główny bohater – warto wspomnieć też o specyfikacji: widelec RockShox BoXXer, damper Vivid, flip-chipy i koła mullet czynią z tego roweru maszynę gotową na Darkfesta.
Customowa folia ochronna CPF w połysku świetnie dogaduje się z lakierem Marin’a. Nie tłumi jego koloru tylko nadaje jeszcze większej głębi, a dzięki właściwościom samoregenerującym drobne rysy na jej powierzchni potrafią z czasem „zniknąć” pod wpływem ciepła – wystarczy, że rower postoi na słońcu lub polejemy folię ciepłą wodą, a mikrouszkodzenia się zasklepią. Dzięki temu lakier pod spodem pozostaje nienaruszony, jak prosto z fabryki. Pokryliśmy nią cały rower – łącznie z najtrudniejszymi miejscami.
Do takich rowerów podchodzimy bez pośpiechu – dociskanie folii w zagłębieniach wymaga wprawy, zwłaszcza gdy zależy nam, by była zupełnie niewidoczna. A że lakier nie był gładki jak stół – różowo-niebieskie kropki na ramie tworzyły delikatną fakturę – musieliśmy się przyłożyć jeszcze bardziej, by folia idealnie przylegała w każdym miejscu. W Quake’u nawet logotypy mają specjalne wykończenie, więc nie ruszaliśmy oryginalnej naklejki na amortyzatorze – miała fioletowo-różowy gradient i mieniła się dokładnie tak samo jak napisy na ramie.Czasem producent naprawdę trafia w dziesiątkę i tak było w tym wypadku. Każda zmiana mogłaby tylko popsuć efekt. Dodaliśmy za to od siebie mały akcent: na rurze podsiodłowej pojawiło się nasze logo. Ten dyskretny znak firmowy świadczy o tym, że rower przeszedł profesjonalne oklejenie w naszej pracowni – jednocześnie idealnie wpisując się w odjechany styl Quake’a.
Marin Quake w wersji Purple/Violet to rower, który sam w sobie robi robotę – a teraz jest też chroniony tak, jak trzeba. Dla niewtajemniczonych: Quake 2025 to powrót prawdziwej legendy wśród rowerów górskich. Poprzednia generacja Quake’a pojawiła się blisko 14 lat temu, a nowy model przywrócono do życia jako rasową maszynę freeride/DH. Jeśli też masz sprzęt z efektownym lakierem, który świeci jak diament i chcesz, żeby tak zostało, wpadnij do nas – ogarniemy go jak trzeba! Doradzimy, zabezpieczymy i sprawimy, że Twój rower będzie gotowy na wszystko!!!
Jeśli podoba Ci się ten projekt, sprawdź inne realizacje na naszej stronie. A jeśli w głowie masz szalony pomysł, który chciałbyś zobaczyć na swoim rowerze – odezwij się! Coś wymyślimy.
Śledź nas też na Instagramie, TikToku i Facebooku – tam wrzucamy efekty naszych prac i kulisy z warsztatu.
/ Patryk z 4-bike